30 minut to za mało na trening? Sprawdź to sam.
Znasz to uczucie kiedy dzień się sypie, wszystko zajęło dwa razy więcej czasu niż planowałeś i zostaje ci dosłownie pół godziny. I wiesz co wtedy wylatuje z grafiku jako pierwsze. Właśnie. Trening.
Tymczasem 30 minut w zupełności wystarczy na pełnowartościową jednostkę treningową, jeśli wiesz, jak je zagospodarować.
W filmie pokazujemy konkretny protokół na wioślarzu.
20 rund po półtorej minuty:
Pierwsze 30 sekund wiosłujesz spokojnie i podnosisz tętno.
Kolejne 30 sekund robisz pompki z wyprostem ciała.
Ostatnie 30 sekund odpoczywasz kompletnie.
Pierwsze pięć rund to wejście w rytm, rundy od szóstej do piętnastej to pełna para, a ostatnie kilka to spokojne schładzanie.
Matematyka jest prosta, a efekt jest jak po porządnej sesji. Ustawiasz interwały na wioślarzu PROUD albo po prostu lecisz z telefonem w ręku i pilnujesz czasu. Żadnych wymówek.
Spróbuj tego treningu na naszym ergometrze wioślarskim, naprawdę warto.